„Claire, nie wierzę ci” – powiedział szybko. „Ale oni zadają pytania.
Dzisiaj przyjeżdża detektyw. Denise płacze i mówi, że jej groziłaś”.
Zamknęłam oczy. Denise lubiła nie tylko kontrolę, ale i zwycięstwo.
„Tato” – powiedziałam powoli i ostrożnie – „samochód miał kamerę samochodową. Z przodu i z tyłu.
Nagrywa, gdy wykryje ruch. Automatycznie przesyła dane”.
Cisza.
„Przesyła… gdzie?”
„Na moje konto w chmurze” – powiedziałam. „I na e-mail mojego prawnika. Skonfigurowałam go po tym, jak Denise zaczęła przeglądać moje pliki”.
„Prawnik?” – powtórzył zaskoczony.
„Mam dwadzieścia cztery lata” – powiedziałam. „Nauczyłam się nie oczekiwać, że wszystko będzie sprawiedliwe”.
Rozległ się hałas, jakby ktoś usiadł. „Claire… dlaczego mi nie powiedziałaś, że to aż tak poważne?”
Leave a Comment