On też rozpoznał moją.
A kiedy jego wzrok przesunął się ze mnie na dwóch chłopaków w jego biurze, zbladł.
Przez całe trzy sekundy nikt się nie ruszył.
Asystenci przed biurem patrzyli na mnie, potem na bliźniaków, a potem na mężczyznę przy oknie, jakby oglądali na żywo prywatny skandal.
Serce waliło mi tak mocno, że słyszałem je w uszach.
Chciałem złapać chłopaków, zostawić paczkę przy drzwiach i zniknąć, zanim ktokolwiek zdąży cokolwiek powiedzieć.
Ale Noah wciąż stał przy biurku prezesa.
„Stary, zejdź” – powiedziałem, robiąc krok naprzód.
Mężczyzna podszedł do nas wszystkich naraz.
„Uważajcie” – powiedział instynktownie, unosząc rękę, gdy Noah poślizgnął się na stosie teczek.
Najpierw chwyciłem Noaha i przycisnąłem go mocno.
Nathan skulił się przy mojej nodze, nagle onieśmielony.
Mężczyzna zatrzymał się kilka kroków ode mnie i spojrzał na chłopaków, jego wyraz twarzy był dla mnie nieodgadniony.
Szok, bez dwóch zdań.
Zdezorientowanie.
I coś głębszego, co natychmiast go uderzyło.
Zacisnął szczękę.
„Wszyscy na zewnątrz” – powiedział do personelu przy drzwiach.
Leave a Comment