Prowadzący Su-35 z rykiem przeleciał przez radar i minął swoją pierwotną geometrię. Drugi samolot skorygował kurs, a następnie stracił z oczu swój najbardziej dogodny cel, gdy jeden ze schodzących samolotów pasażerskich niespodziewanie wszedł w jego martwy sektor. Sarah przewidziała ten ruch. Zmuszała wrogich pilotów do reakcji, zamiast działać.
„Dobrze” – powiedziała spokojnie, niemal do siebie. „Niech gonią za niepewnością”.
Martinez spojrzał na nią. „Skąd wiesz, co zrobią?”
„Nie wiem” – odparła Sarah. „Wiem, czego chcą i co ich frustruje”.
Wydawała strumień instrukcji, wszystkie tak spokojnym tonem, że zdawały się uziemiać wszystkich w kokpicie.
„Utrzymaj ten zakręt”.
„Nie przesadzaj z korektą”.
„Dodaj trochę mocy. Jest. Dobrze”.
„Uważaj na tempo zbliżania się”.
Samoloty komercyjne nigdy nie były w stanie wyprzedzić myśliwców. Chodziło o to, żeby utrzymać się przy życiu wystarczająco długo, by myśliwce nigdy nie miały czystego, pewnego okna na atak.
Burza pomagała i szkodziła w równym stopniu. Błyskawice przelatywały przez okna kokpitu. Sygnały radarowe rozkwitały i pulsowały. Gwałtowna pogoda ograniczała widoczność i komplikowała działanie czujników, ale jednocześnie dodawała chaosu i niepewności wszystkim zaangażowanym.
Kiedy myśliwce wykonywały kolejny przelot, Sarah rozpoznała pewien schemat. Ich manewry były agresywne, ale mało eleganckie. Ich pilot prowadzący był dobry, ale niecierpliwy. Skrzydłowy zdawał się nieco odstawać od decyzji taktycznych. Nie byli to początkujący piloci, ale popełniali błędy pod presją.
Wykorzystała to.
Kiedy myśliwce zaczęły zmieniać pozycję, by przygotować się do innego kąta natarcia, Sarah skierowała samolot komercyjny na zmienną wysokość i dokonała zmian kursu, tak aby zbiegły się z momentem, w którym SU-35 będą musiały rozróżnić cele. Na kilka krytycznych sekund wrogowie stracili czysty obraz radarowy i wizualny, którego potrzebowali.
„Zmusić ich do myślenia” – powiedziała Sarah. „Jeśli myślą, to nie strzelają”.
Leave a Comment