Zmieniłem hasła.
Nie zadzwoniłem do niej więcej.
Wiedziałem, że podróżuje na południe z mężczyzną o imieniu Eric i zostawiła po sobie mnóstwo niezapłaconych rachunków.
Twarz detektywa Reeda się skrzywiła.
„Jej sąsiadka rozpoznała ją na tym zdjęciu”.
Chyba na chwilę wstrzymałem oddech.
„Nie” – powiedziałem automatycznie.
„Nie, Leah nie ma dziecka”.
„Może” – powiedział.
Policjantka niosąca dziecko podeszła do ratowników medycznych, którzy przyjechali zbadać dziecko.
Dziecko cicho zapłakało i sięgnęło w stronę domu.
W stronę mojego domu.
Detektyw Reed spojrzał na drzwi wejściowe i powiedział ciszej.
„Jest jeszcze coś” – powiedział.
„Znaleźliśmy kamerę w szafie w twojej sypialni.
I kilka zadrukowanych stron na stole w jadalni”.
„Jakie strony?”
Wytrzymał moje spojrzenie.
„Rozkłady jazdy.
Rachunki za bilety lotnicze.
Leave a Comment