Miliarder wrócił z Ameryki i zastał swoją ciężarną żonę mieszkającą w opuszczonym domu!

Miliarder wrócił z Ameryki i zastał swoją ciężarną żonę mieszkającą w opuszczonym domu!

„Już się obudziłeś?” zapytał.

„Tak.”

„Co robisz?”

„Planuję.”

Wyglądał na zdezorientowanego. „Planuję co?”

„Naszą przyszłość.”

Oena odsunęła krzesło i usiadła. „Brzmisz bardzo pewnie.”

Chidinma uśmiechnęła się do niego lekko. „Bo ja też.”

Pochylił się

ed w odpowiedzi. „Opowiedz mi o swoim planie”.

Zanim zdążyła odpowiedzieć, zadzwonił telefon Oeny. Odebrał. Numer był nieznany.

„Halo?”

Z drugiej strony odezwał się głos.

„Oena, to ja, Chuks”.

Twarz Oeny lekko się rozjaśniła. „Chuks? Minęły lata”.

Chuks był jednym z jego najbliższych przyjaciół na początku pracy w firmie budowlanej. Ale lata temu Chuks przeprowadził się za granicę, do Ameryki.

„Jak się masz?” zapytała Oena.

„Dobrze. Właściwie dlatego dzwonię”.

„Dlaczego?”

„Słyszałam o zamknięciu twojej firmy”.

Wyraz twarzy Oeny pociemniał. „Wiadomości szybko się rozchodzą”.

„Tak, ale słuchaj” – kontynuował podekscytowany Chuks. „Może mam dla ciebie ofertę”.

Oena wyprostowała się. „Jaka to okazja?”

„Firma budowlana, z którą pracuję tutaj w Stanach Zjednoczonych, się rozwija. Szukają doświadczonych kierowników.”

Serce Oeny zaczęło bić szybciej.

„A ja cię poleciłem.”

Przez chwilę Oena nie mogła wydusić z siebie słowa. „Mówisz serio?”

„Tak. Twoje doświadczenie idealnie im odpowiada.”

Chidinma uważnie obserwowała męża. Słyszała narastające podekscytowanie w jego głosie.

„Ale jest problem” – powiedziała Oena.

„Co?”

„Procedura wizowa, dokumenty, bilety lotnicze… wszystko to kosztuje.”

back to top