Gabriel (dr Hernández) podszedł. Przejrzał dokumentację medyczną, którą Ramó miał przy sobie.
„Tato” – powiedział dr Gabriel. „Widziałem twoje nazwisko na liście pacjentów potrzebujących przeszczepu nerki w moim szpitalu”.
„Tak, synu!” – wykrzyknął radośnie Ramó. „Jesteś lekarzem! Uratuj mnie! Operuj mnie! Jestem twoim ojcem!”
Dr Gabriel uśmiechnął się gorzko.
„Pamiętasz 1995 rok?” – zapytał Gabriel. „Kiedy mama błagała cię, żebyś zostawił pieniądze na mleko dla nas. Ale wziąłeś je i odszedłeś”.
„Bo ja nie
Nie miałem mleka, poważnie zachorowałem. O mało nie umarłem z odwodnienia. Mama sprzedała swoją krew, żeby mnie wyleczyć”.
Pozostali bracia podeszli.
Sędzia Jua: „Zgodnie z prawem porwanie jest przestępstwem. Ale nie będziemy cię ścigać. Bo życie już cię bardziej ukarało”.
Pan Francisco: „Prosisz o pieniądze? Mógłbym ci dać miliony. Ale moje pieniądze są tylko po to, żebyś we mnie uwierzył, przyjacielu, bo ja nie zamierzałem ci nic dać”.
Ojciec Pedro: „Wybaczam ci, tato. Będę się modlił za twoją duszę. Ale to nie znaczy, że pozwolimy ci znowu zakłócić spokój mamy”.
Gabriel pobiegł do ojca.
„Tato, jestem najlepszym specjalistą od twojej choroby. Tylko ja mogę cię uratować”.
Ramó uklęknął. „Proszę, synu… zrób to”.
Gabriel uderzył się w głowę.
„Jako lekarz, przysiągłem wyleczyć wszystkich. Zoperuję cię. Uratuję ci życie”.
Leave a Comment