„Nie mam go! Jestem mężem tej kobiety, która nie ma domu! María Guadalupe Hernández! Pozwól mi przejść!” – krzyknął Ramó.
Z powodu skandalu wyszła elegancka starsza pani, wystrojona w klejnoty i o kobiecej postawie. To była María Guadalupe.
„Ramó?” – zapytała zaskoczona María Guadalupe.
„María Guadalupe!” Ramó podbiegł i uklęknął przed nią. „Wybacz mi! Myliłem się! Wróciłem, Marío Guadalupe! Odbudujmy rodzinę. Jestem chory… Potrzebuję twojej pomocy”.
Goście szemrali. A więc to był mąż, który ich porwał.
María Guadalupe spojrzała na Ramó. W jej sercu nie było gniewu, ale też nie było miłości.
„Ramo” – powiedział spokojnie. „Trzydzieści lat. Nawet listu. A teraz, kiedy potrzebujesz pieniędzy, wracasz?”
„Nadal jestem ich ojcem!” – usprawiedliwiał się Ramó. „Gdzie są moje dzieci? Chcę je zobaczyć! Jestem pewien, że zrozumiesz!”
Nagle zgasły światła. Na scenę rozbłysnął reflektor.
„Chcesz zobaczyć swoje dzieci?” – zapytała María Guadalupe. „Są”.
PIĘĆ „POZYCJI”
Upoo por хпo хbierop al escenпario cipco hombres elegaptes y exitosos.
Jua – Ubrany w togę sędziowską. „Jestem sędzia Jua Herádez. Najmłodszy sędzia Sądu Apelacyjnego”.
José – Mundur policyjny pełen odznaczeń. „Jestem generał José Hernández. Komendant Policji Miasta Meksyk”.
Francisco – W garniturze. „Jestem pan Francisco Hernández, prezes Hernández Construcción, firmy, która wybudowała ten hotel”.
Pedro – Cop sotapa. „Jestem księdzem Pedro Hernández. Księdzem, który pomaga w domach dziecka i domach opieki”.
Gabriel – Fartuch lekarski. „Jestem dr Gabriel Hernández. Najbardziej znanym frenetykiem w Ameryce Łacińskiej”.
Ramó był przerażony. Pięcioro dzieci, które nazywał „ciężarem” i „przeklętymi”, stało się teraz filarami społeczeństwa.
Ramó wszedł na scenę, drżąc. „D-dzieci… to ja… wasz tata…”
Leave a Comment