Piętnaście lat temu rozwiodłem się z moją żoną, Catherine. Lekarze powiedzieli nam, że jesteśmy bezpłodni i nie mogłem pogodzić się z życiem bez dzieci. Odszedłem, żeby zająć się karierą, próbując wypełnić pustkę. Wczoraj zobaczyłem ją w parku. Była z trzema małymi chłopcami i wszyscy byli w moich oczach. Serce mi stanęło. Zacząłem dzwonić do naszych starych znajomych, a historia, którą odkryłem, była bardziej szokująca, niż mogłem sobie wyobrazić…

Piętnaście lat temu rozwiodłem się z moją żoną, Catherine. Lekarze powiedzieli nam, że jesteśmy bezpłodni i nie mogłem pogodzić się z życiem bez dzieci. Odszedłem, żeby zająć się karierą, próbując wypełnić pustkę. Wczoraj zobaczyłem ją w parku. Była z trzema małymi chłopcami i wszyscy byli w moich oczach. Serce mi stanęło. Zacząłem dzwonić do naszych starych znajomych, a historia, którą odkryłem, była bardziej szokująca, niż mogłem sobie wyobrazić…

Alex poczuł, jak słowa Susan zaciskają mu się na sercu jak opaska uciskowa. „Czy Catherine wyszła za mąż?” zapytał ostrożnie.

„Nie, dlaczego?” Susan była zaskoczona. „Cała kręci się wokół dzieci. I nigdy nikogo z nią nie widziałam. Sama wszystkim się zajmuje”.

Ta informacja dała mu promyk nadziei. Jeśli nie była mężatką, to… kto był ojcem? Następny na liście był pan Peterson, stary przyjaciel rodziny, który zawsze traktował ich jak własne dzieci.

„Panie Peterson, dzień dobry” – zaczął Alex, a jego głos lekko drżał.

„Alex! Dzień dobry! Cieszę się, że się z panem kontaktujesz. Zniknął pan zupełnie po…” – w słuchawce zapadła cisza. Alex wstrzymał oddech.

„Tak, Kate dobrze sobie radzi” – powiedział w końcu pan Peterson. „Samotnie wychowała trzech chłopców. Oczywiście nie jest jej łatwo, ale daje sobie radę”.

„Nie rozumiem” – mruknął Alex. „Jak to możliwe? Nie mogliśmy mieć dzieci”.

„Życie jest skomplikowane, Alex. Kate jest silną kobietą. Zrobiła to, co musiała”.

W jego głowie rodziło się mgliste przypuszczenie. „Czy je adoptowała?”

Pan Peterson zawahał się przez chwilę. „Załóżmy, że adopcji nie było. Dzieci noszą jej nazwisko”.

Ta odpowiedź była jak cios. Potem sama je urodziła. Ale jak? Czy medycyna naprawdę posunęła się tak daleko, że udało jej się zajść w ciążę pomimo jego niepłodności? A może… w głowie Alexa błysnęła szalona myśl. Klinika in vitro. Zamrożony biomateriał. Przecież kiedyś o tym rozmawiali.

Postanowił zwrócić się do Iana, swojego najlepszego przyjaciela, który wspierał go nawet w decyzji o rozwodzie. Spotkawszy się w małej kawiarni, Alex od razu przeszedł do konkretów. Opowiedział mu o przypadkowym spotkaniu z Catherine, o dzieciach, o swoich podejrzeniach.

Ian westchnął. „Wiesz, Alex, zawsze uważałem, że popełniłeś błąd, rozwodząc się z Kate. Bardzo cię kochała”.

„Wiem” – odpowiedział Alex z poczuciem winy. „Ale potem wydawało mi się, że nie mógłbym być szczęśliwy bez dzieci”.

„A teraz jesteś szczęśliwy?” – zapytał Ian. Alex milczał.

back to top