Oleg przyjrzał się uważniej, zdając sobie sprawę, że scena stała się już znajoma. Larisa podała Sofii lekarstwo, ale w jego duszy narastał niepokój, ponieważ nie wiedział, jakie tabletki jej podaje. Larisa szepnęła, ale Oleg nie mógł uwierzyć własnym oczom. Na ekranie Larisa podała dziewczynie szklankę wody. „Otwórz usta. Pokaż, że połknęłaś” – powiedziała surowo do Sofii.
Oleg zmarszczył brwi, czując, jak boleśnie ściska mu się serce. Sofia posłusznie otworzyła usta i wypiła tabletkę, a następnie pokazała Larisie, że połknęła. „Wszystko w porządku” – powiedziała Larisa, odrywając wzrok od dziewczyny i uśmiechając się. „Teraz możesz spać”.
Oleg pokręcił głową. Czy naprawdę znał swoją córkę? Sofia go nie okłamała. Był zszokowany. Nie podobało mu się, że Larisa jest taka spokojna, ale o wiele bardziej martwiło go, że robi to celowo i nie wiadomo dlaczego.
Gdy tylko Larisa wyszła z pokoju, Oleg ponownie spojrzał na ekran i zauważył, że jego żona rozmawia przez telefon. Uśmiechała się, a w jej głosie było coś nowego, coś, czego wcześniej nie słyszał. Był czujny.
„Znowu jestem wolny” – usłyszał płonący z niecierpliwości głos Larisy. Oleg zbladł, a serce podskoczyło mu do gardła. Coś było straszne, a nie straszne. Dlaczego tak powiedziała? Postanowił dalej śledzić, co się dzieje, i zaczął śledzić każdy ruch.
Po chwili w pokoju pojawiła się postać mężczyzny, tego samego Marka, którego żona przedstawiła mu jako „brata”. Ale nagle Oleg zobaczył coś jeszcze. On i Larisa zaczęli się namiętnie całować, a Oleg poczuł, jak cała krew odpływa mu z twarzy. „Co do cholery?” – wyskoczył z łóżka, ledwo powstrzymując się, żeby nie krzyknąć z wściekłości.
Ale na tym się nie skończyło. Oleg zobaczył, jak Mark wyjmuje coś z kieszeni i podaje Larisie, i oboje się roześmiali. „Te tabletki zrobią z dziewczyny warzywo, a wtedy sam zdecydujesz, co z nią zrobić” – powiedział Mark, a w jego głosie nie było żalu.
Oleg poczuł, jak serce mu się ściska. Nie wiedział, jak to nazwać, ale coś w tym, co zobaczył, nie pozostawiało wątpliwości. „Cholera, cholera, cholera” – wyszeptał, chwytając się za głowę.
Po powrocie do domu Oleg pobiegł do sypialni. Cały pokój był ciemny i cichy jak grób, ale nie mógł się powstrzymać. Zapalił światło i zobaczył Larisę i Marka w łóżku. Zerwali się jak oparzeni, a jej twarz i oczy wypełnił strach.
Leave a Comment