„Jakie tabletki podajesz mojej córce?” – krzyknął Oleg, nie kryjąc wściekłości, chwytając Marka za klatkę piersiową i przyciskając go do ściany.
Mark rozłożył ręce na boki, ale nie powiedział ani słowa. W jego oczach malowało się zmieszanie, jakby nie wiedział, jak zareagować.
„Tabletki nasenne, żeby spała spokojnie” – powiedziała Larisa ze łzami w głosie. – „Są bezpieczne dla Sofii”.
Oleg spojrzał na stolik nocny, gdzie stała buteleczka tabletek, które przyniósł ze sobą Mark. „Co to za tabletki?” Oleg wskazał na buteleczkę, nie mając siły, by się bardziej powstrzymać.
W pokoju zapadła napięta cisza. Oleg zobaczył, jak Larisa i Mark patrzą na siebie, jakby szukali usprawiedliwienia dla swoich czynów. „Powtarzam jeszcze raz, o co chodzi?” – niemal krzyknął. Jego głos odbił się echem w pustym pokoju.
Oleg puścił Marka, podszedł do telefonu i zadzwonił na policję. „Zajmą się tobą na komisariacie” – powiedział.
Oleg próbował stłumić gniew.
Larisa padła przed nim na kolana i szlochała. „Kochanie, źle mnie zrozumiałaś! Przepraszam, to wszystko przez niego!” powiedziała, wskazując na Marka.
„Byłam zaskoczona” – Mark trzepotała oczami. „Sama chciałaś się pozbyć tej dziewczyny. Ja tylko ci pomagałam”.
Nie mógł uwierzyć własnym uszom. Nie wiedział, co jeszcze powiedzieć. Emocje w nim kipiały, ale nie wiedział, co może być gorsze od tego, co usłyszał. Po tym, jak policja zabrała Larisę i Marka, Oleg ledwo mógł znaleźć siłę, żeby pójść do pokoju córki. Sofia spała jak anioł, nieświadoma tego, co się dzieje. Podkradł się do niej, pocałował ją w czoło i wyszeptał: „Przepraszam, kochanie, że ci nie uwierzyłem”.
Rano, dzwoniąc do lekarza, zapytał, czy z córką wszystko w porządku. „Wszystko w porządku z dziewczynką” – powiedział, a Oleg poczuł, jak ciężar na sercu ustępuje. Wrócił do pokoju dziecięcego, gdzie Sofia siedziała na łóżku i podciągała się, tuląc ją mocno do siebie. „Już jej tu nie będzie” – powiedział, próbując ukryć gorycz w głosie.
Sofia radośnie go przytuliła. „Nie martw się, zaopiekuję się tobą, tato” – powiedziała, a jej głos brzmiał tak szczerze, że Oleg nie mógł powstrzymać łez. Przytulił ją mocniej, a jego serce przepełniła duma z córki.
Leave a Comment