MŁODA KOBIETA MIAŁA ZOSTAĆ POCHOWANA OBOK SZKIELETU JEJ MATKI…

MŁODA KOBIETA MIAŁA ZOSTAĆ POCHOWANA OBOK SZKIELETU JEJ MATKI…

To było coś, czego nikt nigdy nie potrafił wyjaśnić.

Ale żeby zrozumieć, co naprawdę działo się na tym pogrzebie, trzeba było cofnąć się w czasie, do momentu, kiedy w tej rodzinie nie było bólu ani łez, a jedynie radość, śmiech i miłość.

Noc była cicha.

Klara, najmłodsza córka, bawiła się z Victorem w salonie.

Oboje siedzieli na dywanie, zajęci grą w memory.

Dziewczynka była szczęśliwa, skupiona na pokonaniu ojca.

Każdą parę kart, które znalazł, świętował, klaszcząc, jakby wygrał mistrzostwa.

Nagle lodowaty wiatr wpadł przez uchylone okno i wtargnął do pokoju, wywołując gęsią skórkę na skórze dziewczynki.

„Tato, tu jest tak zimno” – powiedziała, obejmując się.

„Chyba pójdę do swojego pokoju. Już za wiele razy cię pokonałam”.

Victor uśmiechnął się, przeczesując dłonią jej włosy.

„Dobrze, kochanie. Idź się ogrzać” – odpowiedział z typową czułością opiekuńczego ojca.

Klara ostrożnie zebrała karty z gry i pobiegła w stronę korytarza.

W biegu zauważył coś znajomego.

Drzwi do sypialni rodziców były uchylone.

Wiedziałam doskonale, co to oznacza.

Catalina, jej matka, zawsze szukała tam schronienia w chłodne dni, otulona kocami jak dziecko.

Zaciekawiona, Klara popchnęła drzwi opuszkami palców i zajrzała do środka, ale to, co zobaczyła, zatrzymało ją w miejscu.

Pod grubym kocem leżała jej matka, tuląca Lunę.

Spały, tuląc się do siebie.

Widok był piękny, ale młodsza dziewczyna nie mogła powstrzymać zazdrości.

„Jak pięknie, co?” – mruknął, krzyżując ramiona.

„Jestem najmłodszy, a ty zostań na kolanach mamusi”.

Luna powoli otworzyła oczy, zaśmiała się z reakcji siostry i uśmiechnęła się do niej z lekkim uśmiechem.

Catalina z kolei ułożyła się wygodnie w łóżku, zostawiając między nimi trochę miejsca.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top