„Justin” – powiedział Charles do młodego prawnika – „przygotuj umowę o odprawie zgodnie z zapisami w kontrakcie”. Następnie zwrócił się do mnie. „Przepraszam, Stanley. Nie tak chciałem zakończyć tę sprawę”.
Skinąłem tylko raz. Kiedy Harold i ja wstaliśmy, żeby wyjść, Vanessa stanęła przede mną, a jej oczy płonęły bezsilną furią. „To jeszcze nie koniec” – syknęła. „Przeanalizuję wszystkie nasze relacje z dostawcami. Każda firma, która cię zatrudni, może zapomnieć o robieniu interesów z Harper Machinery”.
Skinąłem głową, myśląc o rozmowie z Douglasem Kleinem z poprzedniego dnia. O ofercie partnerstwa, którą złożył. Niszowy rynek, który Harper ignorowała od lat, rynek, na który Precision Parts była teraz gotowa wejść. „Masz rację w jednej sprawie” – powiedziałem jej. „To jeszcze nie koniec”.
Rozdział 4: Kamień węgielny
Odprawa wpłynęła na moje konto tydzień później. Powinienem był poczuć się usprawiedliwiony. Zamiast tego czułem się po prostu pusty. Pieniądze nigdy nie były najważniejsze.
Tego popołudnia spotkałem Thomasa, naszego byłego szefa inżynierii, w barze. „Harold załatwił mi roczną odprawę” – powiedział, mieszając kawę. „Chcą, żebym podpisał umowę o zachowaniu poufności. Nie mogę rozmawiać o procesach własnościowych przez pięć lat”. Zaśmiał się gorzko. „Czterdzieści lat w tej branży i nagle nie mogę rozmawiać o własnej pracy”.
Przesunąłem wizytówkę po stole. „Douglas Klein, Precision Parts. Szuka konsultanta. Kogoś, kto zna się na hydraulice precyzyjnej. Nie wymaga NDA”.
Thomas powoli schował wizytówkę. „Co się dzieje, Stanley? Zamieszałeś w garnku”.
Opowiedziałem mu wtedy o mojej umowie z Douglasem. „Współpracuję z nim” – powiedziałem cicho. „Zaczynamy nowy dział. Specjalistyczne komponenty hydrauliczne. Małe partie, wysoka marża, które Vanessa uważa za stratę czasu”.
Brwi Thomasa poszybowały w górę. „Produkcja na zamówienie. Charles zawsze mówił, że to przyszłość”.
„A Vanessa za wszelką cenę skupia się na produkcji masowej” – powiedziałem. „Myśli, że może konkurować z zagranicznymi producentami ceną”.
„Nie może” – odparł Thomas beznamiętnie. „Nie z naszymi kosztami pracy”.
„Wiem” – odpowiedziałem. „Douglas też. I twój były szef też”.
Thomas pochylił się do przodu, a na jego twarzy powoli pojawiło się zrozumienie. „Dlatego mi to mówisz? Myślisz, że Charles jest w to zamieszany?”
Pokręciłem głową. „Nie. Ale wczoraj jadłem lunch z Jennifer. Powiedziała, że Vanessa likwiduje sprzęt. Specjalistyczne maszyny, które Charles kupił w zeszłym roku do prac na zamówienie. Sprzedała już połowę.”
„To sprzęt wart ponad dwa miliony” – powiedział Thomas, szeroko otwierając oczy.
„Ona wycofuje firmę” – potwierdziłem. „Zamienia aktywa na gotówkę. I zgadnij, kto właśnie kupił mieszkanie w Miami?”
Przez chwilę siedzieliśmy w milczeniu, oboje analizując, co to oznacza. Nie tylko dla nas, ale dla ponad stu pracowników Harper Machinery, dla całego dorobku Charlesa.
„Co zamierzasz zrobić?” – zapytał w końcu Thomas.
Leave a Comment