Jego koszula była czysta, ale znoszona; na jednym z rękawów widniało małe rozdarcie. Jego buty wyglądały, jakby przeszły za dużo kilometrów.

Jego koszula była czysta, ale znoszona; na jednym z rękawów widniało małe rozdarcie. Jego buty wyglądały, jakby przeszły za dużo kilometrów.

Biuro było przestronne, oświetlone dużymi oknami. Nic wyszukanego – tylko porządek i funkcjonalność. Camila stała przy biurku z otwartym laptopem.

Oceniła ją bez osądzania, po prostu ją oceniła.

„Usiądź, Álvaro”.

Zawahał się.

„Proszę pani… moja sukienka jest nieodpowiednia…”

„Proszę mi usiąść”.

Nie zabrzmiało to okrutnie, tylko stanowczo – dając do zrozumienia, że ​​liczy się coś innego.

Álvaro posłuchał, wciąż zdenerwowany.

Camila odwróciła komputer w jego stronę.

„Sprawdzałam twoje projekty. Nie pochodzisz z renomowanego uniwersytetu, ale twoje prace świadczą o prawdziwym talencie”.

Młody mężczyzna spuścił głowę.

„Uczyłem się od siebie… dzięki drobnym projektom”.

Camila skinęła głową.

„Mój zespół od kilku dni ma problem techniczny. Jeśli chcesz, możesz spróbować go naprawić teraz”.

Álvaro spojrzał w górę, zaskoczony.

„Teraz?”

„Tak, teraz”.

Przez następne kilka minut słychać było jedynie stukanie klawiszy.

Młody mężczyzna zdawał się zapomnieć, gdzie jest; jego ręce poruszały się pewnie, całkowicie skupione na kodzie.

Camila obserwowała go w milczeniu, pozwalając sobie na lekki uśmiech po raz pierwszy tego ranka.

Bo talent, pomyślała, rzadko kiedy przychodzi w luksusie. Ale potem coś się zmieniło.

Na ekranie pojawił się nieoczekiwany komunikat: krytyczny błąd na głównym serwerze.

Camila zmarszczyła brwi. To nie było częścią testu.

Jej telefon natychmiast zawibrował. To był Rogelio z Działu Kadr, jego głos był podekscytowany.

„Inżynierze, jest poważny problem. System wewnętrzny przestał działać. Nie mamy dostępu do bazy danych. Sprzedaż, logistyka… wszystko stanęło.”

Camila spojrzała na ekran Álvara. Nie pracował już nad zadaniem.

Jego brwi były napięte, analizował linijki kodu, które nie były częścią testu.

back to top