„No cóż, gratulacje, Layla. Ale zachowajmy się profesjonalnie”.
Hector rzucił plik papierów na stół.
„Taki jest plan”.
Spotkanie miało dotyczyć partnerstwa w zakresie dostaw – a przynajmniej tak zrozumiał asystent Granta.
W rzeczywistości Kestrel miał regionalną umowę dystrybucyjną, która zabezpieczała łańcuch produkcji i kontrakty logistyczne, niezbędne firmie Halyard Tech, firmie Granta, do utrzymania niskich kosztów.
Bez tej umowy marża zysku Halyarda zaczęłaby spadać.
Grant otworzył teczkę, kartkując ją szybciej, niż ktokolwiek zdążyłby przeczytać.
Zacisnął szczękę.
„To… agresywne” – powiedział.
„Prosili o wyłączność na Środkowym Zachodzie”.
Sloane odchylił się na oparcie.
„Nie agresywne. Ostrożne. Wybieramy partnerów, którym ufamy”.
Grant spojrzał na Hectora.
„Robimy interesy od lat”.
„To prawda” – Hector skinął głową.
„Ale zaufanie nie jest kwestią przeszłości. Jest kwestią zachowania”.
Wzrok Granta znów był we mnie utkwiony, a jego nieufność się zaostrzyła.
„Chodzi o twoje zwolnienie?”
Nie okazałem żadnych emocji.
„Zwolnienie, pamiętasz?”
Mira poruszyła się niespokojnie.
„Grant…”
Leave a Comment