Lena wpatrywała się w niego.
„Czy napchałam mu głowę bzdurami?”
Ethan poczerwieniał.
Zerknął przelotnie na Marjorie, jakby sprawdzając, czy podoba jej się jego ton.
Marjorie skinęła głową, zadowolona.
„Otwórz” – powiedział Ethan, teraz ciszej, bardziej przekonująco.
„Zobaczmy, co jest w środku, a potem schowamy to po dorosłemu”.
Lena sięgnęła po kopertę.
Ręka Ethana wystrzeliła do przodu i ją zakryła.
„Nie” – powiedział beznamiętnie.
„Mój dziadek napisał: »Tylko dla Leny«”.
Marjorie zaśmiała się raz, bez humoru.
„Och, nie bądź śmieszny.
Jesteś żonaty.
Nie ma miejsca na tajemnice”.
Lena spojrzała z powrotem na pudełko.
Płyta USB leżała tam jak ząb w aksamitnej wyściółce.
Jej dziadek pracował jako księgowy w firmie obronnej przez czterdzieści lat, skrupulatnie zarządzając dokumentacją, starannie wszystko zapisując.
Jeśli zostawił notatkę, to z jakiegoś powodu.
Leave a Comment