„To zmusiło moich prawników do rozmowy o spadku.
Sprawach spadkowych.
Kontroli.
A potem Evan i Sloane przestali udawać”.
Naomi wpatrywała się w niego.
„Wywierali na ciebie presję”.
„Próbowali mnie okraść” – poprawił Charles, wyjmując cienką teczkę z kieszeni w drzwiach.
„Firmy szokowe.
Konta zagraniczne.
Pieniądze, które krążą w kółko, aż znikają”.
Naomi przeglądała sprawozdania finansowe i notatki z audytu, liczby z nadmiarem zer, nazwiska, które nic jeszcze nie znaczyły.
„Dlaczego ja?” zapytała.
Spojrzenie Charlesa nie złagodniało.
„Bo zniknąłeś dla nich.
Leave a Comment