W przerwie obiadowej poszłam do domu sprawdzić, jak czuje się mój chory mąż.

W przerwie obiadowej poszłam do domu sprawdzić, jak czuje się mój chory mąż.

Przepraszam, spałem.

Musieliśmy się unikać”.

Kłamca.

Wiedział.

Słyszał pisk.

Mój głos pozostał spokojny.

„Jestem po prostu zajęty” – powiedziałem.

Ton Daniela się zmienił – nadal łagodny, ale ostrzejszy.

„Gdzie pan jest?”

„W mieście” – odpowiedziałem.

Kolejna pauza.

Potem cicho:

„Wróć do domu dziś wieczorem” – powiedział.

„Pozwól, że się panem zajmę”.

Cierp mnie przeszedł.

Monroe nachylił się bliżej do telefonu.

„Panie Hale, tu detektyw Monroe.

Pańska żona jest na komisariacie.

Musi pan stawić się na przesłuchanie”.

Cisza.

Potem głos Daniela ostygł.

„Dlaczego pan jest na komisariacie?”

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top