To próba kontroli.
Nawet jeśli pierścionek to ostatecznie „nic”, jego zachowanie nim nie jest”.
Mój telefon znowu zawibrował podczas rozmowy – kolejna wiadomość.
Lena usłyszała ją i powiedziała: „Przeczytaj”.
Spojrzałam na nią.
MARK: Nie zmuszaj mnie, żebym po ciebie przyszedł.
Zaczęła mnie mrowić skóra.
„Grozi, że mnie zaatakuje”.
„W takim razie musimy działać szybciej” – powiedziała Lena.
„Claire, wejdź do sklepu.
Poproś o kierownika.
Powiedz, że mąż cię śledzi.
Kiedy wejdzie, natychmiast zadzwoń pod 911.
Poczekam na linii”.
Złapałam torbę i wysiadłam z samochodu.
Powietrze uderzyło mnie w twarz.
Szłam szybko, obserwując każdy samochód, każde odbicie.
W połowie drogi do wejścia zobaczyłam, jak ciężarówka Marka skręca na parking.
Ścisnął mi się żołądek.
„Znalazłam” – powiedziałam drżącym głosem.
„Wejdź.
Leave a Comment