Miliarder udaje koparkę, żeby znaleźć żonę

Miliarder udaje koparkę, żeby znaleźć żonę

Juliet znowu dmuchnęła, a Flora przewróciła oczami.

„Widzisz ten cios, który zaraz sobie zadajesz – wiedz, że w chwili, gdy dołączysz do tego głupca, nie będziesz już częścią tej rodziny”.

„Wiem, mamo” – powiedział cicho Favor, a jego głos brzmiał spokojnie, pomimo bólu w oczach.

W dniu powitania starsi siedzieli w salonie, a Juliet i Flora zajęły swoje miejsca, gotowe kpić i śmiać się ze wszystkiego.

Favor została sama w swoim pokoju, stojąc przy oknie, obserwując i czekając na przybycie Dennisa.

Jej serce waliło ze strachu i nadziei. Co, jeśli ją zostawi? – pomyślała.

Chciała tylko, żeby opuścił ten dom i zaczął z nią nowe życie.

Wkrótce potem w salonie rozległ się głośny hałas, gdy wszedł Dennis, wyglądający na bogatego i emanującego pewną siebie elegancją.

Starsi byli zdezorientowani. Juliet oniemiała, z trudem ogarniając, co się dzieje.

Favor, która widziała nadjeżdżające samochody, również wyszła z domu z twarzą pełną konsternacji.

Dennis i ciocia Rose stali obok siebie, gdy Dennis uśmiechnął się i przedstawił.

„Nazywam się Dennis Uzor. Jestem prezesem Prime Interior Decor”.

Flora aż opadła ze zdumienia, gdy natychmiast rozpoznała jego twarz.

„Dennis” – krzyknęła Favor, a jej twarz pokryła się szokiem.

Ciocia Rose uśmiechnęła się i przytuliła ją. „Nie masz się czego bać, kochanie” – zapewniła go delikatnie.

„Zaczynajmy” – powiedział spokojnie Dennis.

Flora szybko odciągnęła matkę na bok, do ogrodu.

„Mamo, co się dzieje?” – wyszeptała z naciskiem.

Juliet stała tam oszołomiona.

„To niemożliwe” – krzyknęła Flora. „To ja powinnam wyjść za mąż za tego mężczyznę, a nie za Favor. Zasługuję na niego.”

back to top