W jej oczach błysnęła frustracja.
„Mama oszaleje”.
„To sprawa między tobą a mamą” – powiedziałam.
„Nie z moim zespołem kierowniczym”.
Głos Brielle stał się ostrzejszy.
„Więc pozwolisz jej tak do siebie mówić?”
Spojrzałam na nią przez chwilę.
„Nie pozwolę” – powiedziałam w końcu.
— Po prostu już mnie to nie kręci.
Brielle odłożyła telefon.
Nagranie zakończyło się cichym kliknięciem, które wydawało się głośniejsze niż w rzeczywistości.
Evan zrobił krok naprzód.
— Jeśli chcesz, dział HR może zaproponować ci stanowisko koordynatora na okres próbny.
— Jeśli odmówisz, odprowadzimy cię do wyjścia.
— Tak czy inaczej, będziesz musiała podpisać umowę o zachowaniu poufności ze względu na wrażliwe obszary, w których się znajdowałaś.
Brielle opadła.
To nie było całkowite poddanie się.
Bardziej ciężar rzeczywistości.
Westchnęła.
— Dobrze. Porozmawiam z działem HR.
Mina skinęła głową i otworzyła drzwi.
Brielle wyszła, nie oglądając się za siebie.
Leave a Comment