„Mój ojczym rzucił mój komputer do gier do ogrodu i krzyknął: «Zakryj się, ty leniwy draniu!»”

„Mój ojczym rzucił mój komputer do gier do ogrodu i krzyknął: «Zakryj się, ty leniwy draniu!»”

Można tracić swoją przyszłość kawałek po kawałku.

W ciągu kolejnych kilku tygodni historia nabierała rozmachu.

W mediach poświęconych grom wideo ukazały się artykuły o przejęciu.

Prasa biznesowa pisała o „nieznanej osobie stojącej za największym niezależnym hitem roku”.

Niektóre artykuły chciały historii od pucybuta do milionera.

Inne chciały trudnej historii rodzinnej.

Odrzuciłem większość z nich.

Nie dlatego, że się wstydziłem,

ale dlatego, że nie zależało mi na przekształceniu najgorszego pokoju w moim życiu w produkt medialny.

Mimo to, wiadomość się rozprzestrzeniła.

Pisali do mnie dawni koledzy z klasy.

Starzy nauczyciele się odezwali.

Lokalna stacja nawet odtworzyła moment przyjazdu mojej matki i Franka do budynku, a chętny freelancer nagrał przemowę.

Nienawidziłam tego.

Nie z powodu Franka, ale z powodu mojej matki.

Publiczne upokorzenie to zły nauczyciel, nawet jeśli zasłużył na nie w zaciszu domowym.

Tydzień później wysłał odręcznie napisany list.

Nie SMS-a.

Nie wiadomości głosowej.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top