Miles zacisnął szczękę.
„Nie jestem pewien” – powiedział.
„Ale chyba wiem dlaczego”.
Wyciągnął telefon i pokazał mi nieodebrane połączenie – zastrzeżony numer – oraz zapis wiadomości głosowej, który mną wstrząsnął:
„Nie możesz się ukrywać wiecznie.
Wiemy, dokąd idziesz.
Zapłać, co jesteś winien”.
Wpatrywałam się w niego.
„Wiesz mi? Miles, co to jest?”
Jego wzrok błądził.
„Nie tutaj” – powiedział.
„Ale posłuchaj – on nie jest jakimś zwykłym wariatem.
Jest tu z naszego powodu”.
Potem spojrzał na Evana i powiedział cicho:
„Malutki, byłeś bardzo odważny.
Zabrałeś mamę, zanim zdążyła się zbliżyć”.
Leave a Comment