Podczas naszej rodzinnej wycieczki mój ośmioletni syn złapał mnie za rękę.

Podczas naszej rodzinnej wycieczki mój ośmioletni syn złapał mnie za rękę.

Wtedy nadeszło najgorsze: mój telefon zawibrował z nieznanego numeru.

Pojawiła się wiadomość:

KONIEC ZABAWY W CHOWANEGO.

MOŻEMY TO ZROBIĆ LEKKO LUB OSTRO.

Ścisnął mi się żołądek.

Pokazałam Evanowi ekran na tyle długo, żeby wiedział, że mu wierzę, a potem schowałam go, żeby nie przeczytał ponownie groźby.

Na zewnątrz rozległy się kroki – biegnące.

Męski głos zawołał: „Proszę pani?”.

Budka zadrżała i o mało nie krzyknęłam – dopóki nie rozpoznałam głosu Milesa.

„To ja” – powiedział nagląco.

„Otwórz”.

Otworzyłam budkę, a Miles natychmiast nas objął.

Zmierzył wzrokiem twarz Evana, a potem moją, jakby liczył rany.

„Kim jest ten mężczyzna?” – wyszeptałam.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top