Wystarczająco, żeby wstać.
Noc Gali
Zamek Whitmore rozbłysł złotym światłem.
Kryształowe żyrandole lśniły nad salą balową.
Zadźwięczały kieliszki szampana.
Sala wypełniona była liderami biznesu, politykami i inwestorami.
To była coroczna gala korporacyjna Victora.
Wydarzenie, które przyniosło mu sławę w mieście.
Ale dziś wieczorem Victor miał zaplanowaną specjalną wiadomość.
Stał dumnie na scenie, obejmując jedną ręką Camilę Reyes.
Miała na sobie zwiewną białą suknię.
Jej ciąża była wyraźnie widoczna.
Publiczność szeptała z zaciekawieniem.
Victor uniósł kieliszek.
„Moi przyjaciele” – powiedział ciepło.
„Dziś wieczorem chcę wam podziękować za wsparcie w najtrudniejszych latach mojego życia… kiedy opiekowałem się moją ukochaną żoną”.
Rozległy się grzeczne brawa.
Wzrok Victora na chwilę powędrował w stronę cieni na skraju sali balowej.
Leave a Comment