„W sumie sześćset sześćdziesiąt tysięcy forintów” – wyszeptał Sándor, a jego głos załamał się w blasku świecy. Kto co miesiąc otrzymywał sekret Sándora w postaci pięćdziesięciu tysięcy forintów?

„W sumie sześćset sześćdziesiąt tysięcy forintów” – wyszeptał Sándor, a jego głos załamał się w blasku świecy. Kto co miesiąc otrzymywał sekret Sándora w postaci pięćdziesięciu tysięcy forintów?

Andrea jej posłuchała. Nie przerywała, nie reagowała, po prostu słuchała.

— Jak długo to trwa? — zapytała, gdy Maria zamilkła.

— Nie wiem dokładnie. Na pewno trzy miesiące. Ale liczby… jeszcze dłużej… — Maria spojrzała na swoją rękę. — On jest podejrzliwy od co najmniej roku.

— Powiedziałaś mu?

— Dwa razy.

— I?

— Powiedział, że ma wydatki. Że interesy nie idą dobrze. Że powinnam zacisnąć pasa.

Andrea milczała przez chwilę. Potem:

— Mario. Zaciskasz pasa od trzydziestu lat.

— Wiem.

— Nie, nie rozumiesz. — Andrea pochyliła się do przodu. — Gdybyś rozumiała, nie siedziałabyś tu tak spokojnie.

Mária podniosła wzrok.

— Siedzę równie spokojnie — powiedziała. — Po prostu jeszcze nie zdecydowałam, co robić.

Andrea odchyliła się do tyłu, spojrzała na przyjaciółkę, a potem skinęła głową.

— Dobrze. Na co czekasz?

— Na rocznicę — odpowiedziała Mária.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top