Tam, przed bramą szkoły, pod koniec dnia, mężczyzna w czapce kucał przy rowerach, dając Noahowi drobne.
Odwrócił twarz od kamery, ale Ruiz i tak zatrzymał obraz.
Potem przybliżył furgonetkę zaparkowaną przy krawężniku.
Furgonetkę Terry’ego.
A może dokładnie taką samą – aż do zepsutego lewego tylnego światła i plamy rdzy nad tylnym kołem.
Wpatrywałem się w ekran, czując, jak wszystko się składa w całość.
Gra nie była żartem.
To było urządzenie.
A jeśli to było to, co podejrzewał Ruiz – ukryty lokalizator o krótkim zasięgu i migającej diodzie LED – to ktoś próbował nas nastraszyć bardziej niż tylko to.
Ktoś chciał wiedzieć, gdzie śpi mój syn.
**3. **
Czterdzieści osiem godzin później Terry został przyłapany w wynajętej chatce na zewnątrz Kamień Młyński.
Nie dlatego, że się przyznał.
Mężczyźni tacy jak Terry prawie nigdy nie zaczynają od prawdy.
Leave a Comment