Jego ostrzeżenia przed zimą zostały zignorowane, więc zbudował podziemny schron. A potem nadeszła bezlitosna zima.

Jego ostrzeżenia przed zimą zostały zignorowane, więc zbudował podziemny schron. A potem nadeszła bezlitosna zima.

Ptaki odlatywały wcześnie.

Noce robiły się chłodniejsze szybciej niż zwykle.

A wiatr… wiatr niósł ze sobą ostrość, jakiej nie czuła od lat.

Nadchodziła burza.

Nie byle jaka burza.

Zima, która niszczy tych, którzy są nieprzygotowani.

Próbowała ich ostrzec.

„Powinieneś zaopatrzyć się w więcej drewna na opał” – powiedział pewnego popołudnia do pani Langley.

Kobieta pomachała.

„Jest jesień, Eleanor. O tej porze roku zawsze jest zimno”.

„To nie to samo” – upierała się Eleanor.

„Przymrozki przyszły za wcześnie”.

Pani Langley uśmiechnęła się uprzejmie i odwróciła.

„Za dużo się martwisz”.

Eleanor ponownie spróbowała zajrzeć do sklepu.

„Zróbcie zapasy” – powiedział do zgromadzonych tam mężczyzn.

„Jedzenie, koce, wszystko, co przyjdzie wam do głowy. Ta zima będzie gorsza, niż myślicie”.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top