Wędrował całymi dniami, śpiąc pod gwiazdami i jedząc wszystko, co mógł znaleźć. W końcu znalazł cichą, ukrytą część lasu, daleko od wioski, gdzie czuł się bezpiecznie. Postanowił, że na razie będzie to jego nowy dom. Marzył o zbudowaniu małego, solidnego schronienia, miejsca, w którym mógłby żyć w spokoju.
Pewnego słonecznego popołudnia, kopiąc dół, by rozpocząć budowę swojego maleńkiego domku, natknął się na coś dziwnego.
„Co to jest?” – zastanawiał się.
Ostrożnie pogrzebał i ku swojemu zdziwieniu znalazł dużą, czarną plastikową torbę. Serce biło mu szybko z ciekawości. Wyciągnął ją. Była ciężka.
Drżącymi rękami rozwiązał węzeł i zajrzał do środka.
Był oszołomiony.
Torba była pełna pieniędzy. Duże pliki zupełnie nowych banknotów. Więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek w życiu widział.
„Pieniądze” – wyszeptał Obie. „Tyle pieniędzy. Czy to prawda?”
Rozejrzał się, upewniając się, że nikt go nie obserwuje. Czy to sen?
Szybko zawiązał torbę. Przepełniało go podniecenie i lekki strach. To była fortuna. Wiedział, że nie może jej tam zostawić. Ktoś inny może ją znaleźć.
Szukał bezpieczniejszego miejsca głębiej w lesie, z dala od…
Leave a Comment