Miliarder wrócił z Ameryki i zastał swoją ciężarną żonę mieszkającą w opuszczonym domu!

Miliarder wrócił z Ameryki i zastał swoją ciężarną żonę mieszkającą w opuszczonym domu!

„Dobrze, dobrze” – powiedziała Chidinma z przyjaznym uśmiechem. „Ile chcesz zapłacić?”

Kobieta uśmiechnęła się szeroko. „3000”.

Chidinma dramatycznie pokręciła głową. „Chcesz mnie dziś rozpłakać?”

Oboje się roześmiali. Chwilę później klientka odeszła zadowolona z tkaniny. Chidinma przeliczyła pieniądze i wsunęła je do torebki. Interesy szły dziś nieźle.

Mimo to, gdy popołudniowe słońce stawało się coraz gorętsze, Oena czuła dziwny niepokój. Nie potrafiła wyjaśnić dlaczego. Może to był po prostu jeden z tych dni.

W międzyczasie, po drugiej stronie miasta, Oena dotarła na plac budowy. Ale od razu poczuła, że ​​coś jest nie tak. Zamiast zwyczajowego, ożywionego ruchu robotników noszących cement i wspinających się na rusztowania, małe grupki robotników stały i szeptały. Atmosfera była napięta.

Oena podeszła do grupy robotników. „Dlaczego wszyscy stoją?” zapytał.

Nikt i

Odpowiedział natychmiast. W końcu jeden ze starszych pracowników westchnął.

„Nie słyszałeś?”

„Co słyszałeś?”

„Firma…”

Oena zmarszczył brwi. „Co z firmą?”

„Projekt został wstrzymany”.

Oena poczuł się zdezorientowany. „Wstrzymany? Co masz na myśli mówiąc „wstrzymany?”

Właśnie wtedy kierownik budowy wyszedł z budynku biurowego. Jego twarz wyglądała na poważną.

„Wszyscy pracownicy, proszę się tu zebrać” – zawołał.

W ciągu kilku minut wokół niego zebrały się dziesiątki pracowników. Niektórzy wyglądali na zaniepokojonych, inni na rozgniewanych. Kierownik odchrząknął.

„Obawiam się, że mam złe wieści” – zaczął.

Oena poczuł ucisk w piersi.

back to top