Miała nadzieję złowić dużą rybę, ale ostatecznie złapała miliardera – zrządzenie losu

Miała nadzieję złowić dużą rybę, ale ostatecznie złapała miliardera – zrządzenie losu

Druga dodała:

„Nie, nie, to prezeska firmy zajmującej się łowieniem ryb”.

Wybuchnął śmiech.

Fumi zatrzymała się, powoli odwróciła i podeszła do nich niczym królowa wkraczająca na spotkanie, którego nigdy nie zaplanowała. Upuściła siatkę, skrzyżowała ramiona i uśmiechnęła się tym swoim niebezpiecznym uśmiechem.

„Więc to poranne spotkanie Stowarzyszenia Plotkarzy?” zapytała słodko.

Dziewczyny zaśmiały się jeszcze głośniej.

„Przynajmniej nie spędzamy codziennie czasu w wodzie jak ryby”.

Fumi dramatycznie westchnęła.

„Przepraszam. Po pierwsze, ryby mają spokój. Żadnego stresu, żadnych plotek, żadnych fałszywych przyjaciół. Szczerze mówiąc, rozważam dołączenie do nich na stałe”.

Jedna dziewczyna przewróciła oczami.

„Kto cię poślubi, jeśli będziesz się tak zachowywać?”

Fumi nachyliła się bliżej.

„Kto powiedział, że chcę być wystawiana jak banan na targu, czekając, aż ktoś mnie wyceni?”

Grupa zamilkła na pół sekundy, a potem wybuchnęła niekontrolowanym śmiechem. Nawet dziewczyna, która zadała pytanie, nie mogła się powstrzymać.

Kolejna osoba pokręciła głową.

„Ta dziewczyno, nie jesteś normalna”.

Post navigation

Leave a Comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

back to top