„Przestań przedstawiać mnie jako swojego przyszłego męża. To sprawia, że wyglądam, jakbym się ustatkował”. Te słowa nie tylko bolały – pozostały. Rozbrzmiewały echem długo po tym, jak w pokoju zapadła cisza. Następnego ranka spał, jakby nic się nie stało, jakbym nie słyszała każdego słowa. Leżałam, wpatrując się w sufit, odtwarzając to w myślach raz po raz. I gdzieś pomiędzy tymi oddechami coś we mnie drgnęło. Bo w tym momencie uświadomiłam sobie coś wyraźnie… myślał, że to ja się ustatkowałam. Nie miał pojęcia, jak bardzo się mylił.
„Przestań przedstawiać mnie jako swojego przyszłego męża. To sprawia, że wyglądam, jakbym się ustatkował”. Te słowa nie tylko bolały – pozostały. Rozbrzmiewały echem długo po tym, jak w pokoju zapadła…









