Oczy Celeste zabłysły. „Przekroczyłaś samą siebie”.
Znasz ten pokój.
To jedyna pożyteczna myśl w twojej głowie. Nie prawda, która rozwala twoje życie, nie furia próbująca cię oślepić, nie wspomnienie Rebekki czytającej przy różach, podczas gdy Sophie spała w koszyku pod figowcem. Tylko pokój. Stara szklarnia. Żeliwne rury. Prowizoryczny ręczny system nawadniania przy zlewie do doniczek, bo Rebecca nigdy nie ufała automatycznemu po zimowych przymrozkach w 2016 roku. Sam go zainstalowałeś z ogrodnikiem, a potem o nim zapomniałeś, bo przez lata nic złego się nie działo.
Nadrzędne stanowisko zajmuje Celeste.
Leave a Comment