Żołnierz jadł lunch, gdy zauważył małą dziewczynkę przy stoliku naprzeciwko, która co chwila upuszczała widelec. Zdał sobie sprawę, że nadaje sygnał S.O.S. w kodzie Morse’a. Udając, że nawiązuje rozmowę, odkrył, że „ojciec” zmuszał dziewczynkę do przemytu kontrabandy.

Żołnierz jadł lunch, gdy zauważył małą dziewczynkę przy stoliku naprzeciwko, która co chwila upuszczała widelec. Zdał sobie sprawę, że nadaje sygnał S.O.S. w kodzie Morse’a. Udając, że nawiązuje rozmowę, odkrył, że „ojciec” zmuszał dziewczynkę do przemytu kontrabandy.

„Przepraszam” – powiedział lekkim, swobodnym głosem. „Chciałem tylko powiedzieć, że ma pani przepiękną lalkę, młoda damo”.

Efekt był natychmiastowy. Przyjazna fasada mężczyzny zniknęła, zastąpiona zimnym, gadzim bezruchem. Fizycznie przesunął ciało, tworząc barierę między Jackiem a dziewczyną. „Dziękuję” – powiedział mężczyzna płaskim, twardym głosem. „To był prezent. Spieszymy się”. Chwycił lalkę i położył ją mocno po drugiej stronie, z dala od przejścia, z dala od Jacka.

Wroga, przesadnie opiekuńcza reakcja na prosty komplement była jak ogłuszający alarm. Jack wiedział teraz z absolutną pewnością, że miał rację. Uniósł ręce w geście niewinnej kapitulacji. „Oczywiście. Miłego dnia”. Wyszedł z baru, czując podejrzliwe, pełne nienawiści spojrzenie mężczyzny wbijające się w jego plecy.

Jack nie wsiadł do samochodu. Obszedł bar dookoła, z dala od przedniej szyby, i wyciągnął telefon. Miał tylko jeden kontakt w okolicy, przyjaciela z podstawowego szkolenia, Mike’a Rourke’a, który odszedł z wojska i został detektywem w policji stanowej Pensylwanii. Modlił się, żeby numer nadal był aktualny.

Rourke odebrał po drugim dzwonku. Jack mówił cicho i profesjonalnie, przekazując perfekcyjny raport o sytuacji. „Mike, tu Jack Davis. Jestem na przepustce, w restauracji przy autostradzie I-80, Blue Bell. Mam do czynienia z potencjalnym porwaniem i przemytem dziecka. Dorosły mężczyzna, około czterdziestki, z dziewczynką, około ośmioletnią. Dziecko zasygnalizowało niebezpieczeństwo kodem Morse’a”.

Podał krótki, precyzyjny opis mężczyzny, Avy, i lalki. „Dziewczyna wskazała, że ​​obiektem zainteresowania jest lalka, którą niesie. Podejrzany jest wrogo nastawiony i świadomy mojej obecności. Potrzebuję dyskretnego wsparcia w cywilu, żeby ich przechwycić, kiedy odejdą. Sądzę, że podejrzany jest uzbrojony, choć nie mam potwierdzenia”.

„Zrozumiałem” – powiedział Rourke, a jego głos natychmiast stał się rzeczowy. „Koszary są dziesięć minut od waszej lokalizacji. Wyślę dwóch funkcjonariuszy w cywilu. Będą jechać niebieskim Fordem. Nie atakujcie, dopóki nie zajmą pozycji. Obserwujcie sprawców”.

back to top