„Ja też” – powiedziałam, niepewna, co mam na myśli.
Drugiego dnia Diane zaczęła mi wysyłać wiadomości.
Nie mogę uwierzyć, że mówisz ludziom, że „odmówiłam” pomocy.
Twoja ciotka nazywa mnie potworem.
Dlatego Lauren nie polega na nikim.
Nikomu nic nie powiedziałam.
Nawet mojej cioci.
To znaczy, że Diane to zrobiła – opowiedziała historię pierwsza, żeby móc kontrolować narrację.
Pielęgniarka poprawiała mi poduszkę, kiedy patrzyłam na ekran.
Poczułem stary odruch, który zawsze próbował załagodzić sytuację: Może przesadzam. Może nie miała tego na myśli…
Potem moje żebra boleśnie zawyły z każdym oddechem i odruch zniknął.
Odpowiedziałem jednym zdaniem: Noah jest bezpieczny. Nie szukaj go, chyba że chcesz przeprosić.
Jej odpowiedź nadeszła natychmiast.
Nie groź mi. Jesteś emocjonalny. Nie jesteś teraz stabilny.
Jeśli ty nie możesz się nim zaopiekować, ja mogę.
Leave a Comment