Nazywam się Eleanor Marie Waters, ale wszyscy w okolicy znają mnie jako Ellie. Mam osiemdziesiąt trzy lata na plecach, każdy z nich naznaczony słońcem i piaskiem, jak przystało córce przewodnika rzecznego z Topock, na samym końcu kanionu. Dziś mieszkam w tej prostej chatce w Lake Havasu City, z widokiem na rzekę Kolorado, która kiedyś próbowała mnie porwać, ale ostatecznie wróciła silniejsza.
Sąsiedzi nazywają mnie „starą panią, która pokonała rzekę”, a ja im na to pozwalam, bo tak właśnie było. Płynę kilometrami z nogami i rękami, które teraz ledwo dają radę z pokonywaniem schodów z plaży, ale tamtego dnia odkryły w sobie siłę, o której istnieniu nawet nie wiedziałam. Mój ojciec miał wodoodporny zegarek, który kupił od zagranicznego żeglarza – taki, który wytrzymał nawet głębokie nurkowanie. Tego dnia, kiedy zepchnęli mnie z łodzi, pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam po uderzeniu w wodę, było przyjrzenie się jej. *Działa?* pomyślałam. *W takim razie i ja pójdę do pracy.* Nie zamierzałam pozwolić, by ostatnia cząstka mojego ojca zatonęła razem ze mną.
Ojciec nauczył mnie szacunku do rzeki, ale nigdy się jej nie bać. I w tym momencie zrozumiałam, że pozwolenie, by strach – albo okrucieństwo innych – cię pochłonęło, cóż, to jedyna prawdziwa porażka. Zegarek wciąż chodził, ja też.
### **Córka Rzeki**
Leave a Comment