Bycie środkowym dzieckiem, między moim starszym bratem Jamesem a młodszą siostrą Stephanie, oznaczało, że musiałam lawirować między dwoma światami.
Dzisiaj James, po czterdziestce, idealnie uosabiał wartości naszych rodziców: dyplom z Ivy League, prestiżową pracę w firmie, biuro na rogu na Manhattanie i dom wakacyjny w Hamptons.
Stephanie, mając dwadzieścia osiem lat, obrała inną, powszechnie akceptowaną drogę: wyszła za mąż za Andrew, dziedzica regionalnej fortuny bankowej. Jej życie to seria balów charytatywnych i członkostw w ekskluzywnych klubach.
A potem byłam ja.
Kiedy James był przewodniczącym samorządu uczniowskiego, a Stephanie królową balu maturalnego, ja zostałam w swoim pokoju i założyłam swój pierwszy mały biznes: sprzedawałam spersonalizowane strony internetowe lokalnym firmom.
Moi rodzice nazywali to „uroczym małym biznesem”.
Leave a Comment