„Co w tym dobrego?” – mruknął. „Ta staruszka znowu dzwoni”.
Anna westchnęła. „Ta staruszka” – jak Ethan nazywał swoją matkę – była prawdziwym koszmarem ich małżeństwa. Eleanor ciągle się wtrącała, krytykowała Annę, a przede wszystkim domagała się pieniędzy.
„O co tym razem chodzi?” – zapytała Anna.
„Mówi, że potrzebuje więcej pieniędzy. Nie stać jej na spłatę kredytu”.
Annę ogarnęła fala oburzenia. „Ethan, mówisz serio? Dopiero w zeszłym miesiącu spłaciliśmy dług za jej nowy telewizor”.
„No i co mam zrobić? To moja matka!” – warknął.
„Wiem” – odparła Anna, podnosząc głos pomimo wszelkich starań. „Wiem, że jest przyzwyczajona do życia na koszt innych i wiem, że jej to umożliwiasz”.
„W ogóle mnie nie rozumiesz!” – wybuchnął Ethan. „Robię to dla rodziny!”
Leave a Comment