Austin spojrzał na Mitchella, który już pisał do kogoś. „To teren bezpieczeństwa wewnętrznego. Mam kontakt w FBI w Houston, który będzie chciał o tym usłyszeć”.
Darlene, która milczała, w końcu się odezwała. „Austin, nic o tym nie wiedziałam, przysięgam!”
„Ale wiedziałeś, że robi Liamowi krzywdę” – powiedział Austin, patrząc jej w oczy. „I nic nie zrobiłeś”.
Austin wyciągnął telefon i wybrał numer. „Panie oficerze, tu Austin Cahill z Maple Street. Muszę zgłosić kilka przestępstw: znęcanie się nad dziećmi, oszustwa związane z kartami kredytowymi, handel narkotykami i potencjalne zbieranie informacji wywiadowczych o terroryzmie. Mam dowody w postaci nagrań wideo i pełne przyznanie się do winy. Podejrzany jest teraz w moim salonie.
Policja przyjechała dwanaście minut później. Detektyw Gregory Flowers, weteran z dwudziestoletnim stażem, był z natury sceptyczny.
e, ale dowody były przytłaczające.
„Panie Cahill” – powiedział Flowers po przejrzeniu nagrań – „to jedna z najoczywistszych spraw, jakie widziałem. Biorąc pod uwagę dowody z nagrania i nagrane zeznania, pan Hatfield ma na sumieniu kilka przestępstw”.
Johnny’ego zakuto w kajdanki i wyprowadzono. Mijając Austina, spróbował jeszcze jednej brawury. „Będziesz tego żałował”.
Austin nachylił się bliżej. „Nie, będziesz żałował, że w ogóle spojrzałeś na moją rodzinę. I o to właśnie chodzi, Johnny. Dopiero zaczynam. Dopilnuję, żeby twoje imię było synonimem słabości i wstydu. Chciałeś przejąć kontrolę nad moim życiem? Gratulacje. Teraz zniszczę twoje”. Johnny’emu zabrakło resztek opanowania.
Po odejściu policji Austin zwrócił się do Darlene. „Jutro rano składam wniosek o opiekę w nagłych wypadkach i rozwód. Dostaniesz nadzorowane odwiedziny, jeśli i tylko jeśli ukończysz terapię uzależnień i zajęcia dla rodziców”.
„Austin, proszę…”
„Siedem lat” – powiedział. „Siedem lat cię kochałem, pracowałem dla ciebie, dla Liama. A ty to zniszczyłeś. Po co? Dla niego?”
„Byłam samotna” – szlochała.
„Ja też” – powiedział Austin. „Różnica polega na tym, że pozostałem wierny”.
Leave a Comment