„Austin, co zamierzasz zrobić?” – zapytała Darlene, a w jej głosie pojawił się strach.
„Co powinienem był zrobić, gdy tylko zdałem sobie sprawę, że moja rodzina jest w niebezpieczeństwie?”. Odwrócił się do Johnny’ego. „Teraz porozmawiamy o tym”.
Po wyjściu Colina i Liama w domu zapadła cisza. Austin podszedł do drzwi wejściowych, zamknął je na klucz, a następnie odwrócił się do Johnny’ego.
„Oto, co się stanie” – powiedział Austin. „Powiesz mi wszystko. Każdy twój dotyk mojego syna, każda twoja groźba, każde prawo, które złamałeś, bawiąc się w dom. A Mitchell to wszystko nagra. Jeśli to zrobisz, może, ale tylko może, wyjdziesz stąd z pełnymi zębami.
Johnny spojrzał na Darlene, szukając wsparcia. Była zamrożona, łzy spływały jej po twarzy, nic nie mówiąc.
„A jeśli tego nie zrobię?” zapytał Johnny.
Austin się uśmiechnął. To nie był przyjemny uśmiech. „Wtedy dowiemy się, czy jesteś twardszy, niż ci się wydaje. Ale powinienem cię ostrzec. Spędziłem osiem lat w piechocie morskiej, ucząc się, jak sprawić, by ludzie mówili. Jestem w tym bardzo, bardzo dobry”.
Pęcherz Johnny’ego odmówił posłuszeństwa. Ciemna plama rozlała się po jego dżinsach.
„Zacznij mówić” – powiedział Austin.
Johnny Hatfield mówił bez przerwy przez dziewięćdziesiąt minut. Strach był silnym motywatorem. Opisał sześć oddzielnych przypadków przemocy fizycznej i ciągłego cierpienia psychicznego. Potem nastąpiła kradzież.
„Użyłem kart kredytowych Darlene” – przyznał Johnny. „Te na twoje nazwisko. Kupiłem trochę narzędzi, trochę części samochodowych. Może za trzy tysiące”.
„Czym miałeś zamiar to spłacić? Swoimi pieniędzmi na handel?”
Oczy Johnny’ego rozszerzyły się. Mitchell wyciągnął telefon, pokazując zdjęcia zrobione w ciągu ostatnich sześciu godzin spotkań Johnny’ego ze znanymi handlarzami. „Mam tu wystarczająco dużo, żeby wysłać cię na pięć do dziesięciu” – powiedział Mitchell nonszalancko. „Handel w promieniu tysiąca jardów od strefy szkolnej to przestępstwo. A zgadnij, co jest trzy przecznice od tego domu?”
Potem Johnny wyznał coś, co obniżyło temperaturę w pomieszczeniu o dziesięć stopni. Podszedł do niego mężczyzna o nazwisku Tomas Kramer, który był zainteresowany kupnem informacji o platformach wiertniczych: harmonogramów ochrony, rozkładów, informacji o urlopach kierowników.
„Planowałeś szpiegostwo przemysłowe” – stwierdził Austin beznamiętnym głosem.
„Nie wiedziałem, po co mu to! Po prostu oferował dobre pieniądze!”
Leave a Comment