Jej oczy napełniły się łzami, ale skinęła głową, jakby to potwierdzało coś, co już przeczuwała. „Powiedziała, że może trafić do nieba, ale Mea zostanie ze mną”.
„Twoja mama napisała, że Mea ma sekrety” – powiedział łagodnie Tom. „Co miała na myśli?”
Amelia spojrzała na swoją lalkę, a potem ostrożnie ją obróciła. Drobnymi paluszkami rozerwała luźny szew na plecach Mei, odsłaniając maleńką kieszonkę. Z wnętrza wyjęła mały, ozdobny kluczyk.
„Specjalne pudełko mamy” – wyjaśniła, podając je Tomowi. „Pod dużym łóżkiem, dla dobrej osoby, która mi pomoże”.
Tom wpatrywał się w klucz, a jego zrozumienie ogarnęło. Leanne przygotowała się na najgorsze, zostawiając wskazówki, które tylko Amelia mogła ujawnić komuś, komu zależało na odnalezieniu Mei. Gdy Tom wychodził z pokoju, zadzwonił telefon. To była Gloria.
„Shepard, znalazłam coś. Oryginalne imię Sarah Winters brzmiało Sarah Mills. Zmieniła je prawnie pięć lat temu po zgłoszonym incydencie domowym. Jest młodszą siostrą Leanne Mills”.
Dochodząc do samochodu, Tom zauważył złożoną kartkę papieru schowaną pod wycieraczką. „Spotkajmy się w Riverside Park. Wejście południowe, 21:00. Przyjedź sam. Muszę wyjaśnić sprawę Amelii”. – Sarah.
W miarę rozwoju historii Sarah w parku robiło się coraz ciszej, a latarnie rzucały długie cienie na ich ławkę. Tom słuchał uważnie, a skrytka, którą wyjął spod rozkładanej sofy w salonie, ciążyła mu na kolanach.
„Robert Garrett to nie tylko jakiś kontrolujący mnie były chłopak” – wyjaśniła Sarah, a jej głos ledwo słyszalny był szeptem. „Amelia jest spadkobierczynią funduszu powierniczego naszej babci. Prawie dwa miliony dolarów, kiedy skończy osiemnaście lat. Pieniądze, których Robert nie może dotknąć, jeśli nie ma prawa do opieki”.
„Dlatego właśnie te sfałszowane dokumenty” – uświadomił sobie Tom.
Leave a Comment