Obraz zamarł.
„Czy na pewno zamknęliście torbę przed wyjściem?” – zapytał cicho.
„Oczywiście” – odpowiedział zbyt szybko.
„Zawsze zamykam”.
„Na nagraniu widać coś innego” – odparł spokojnie Javier.
Wśród uczniów rozległy się szepty.
Nagranie trwało.
O 10:40 wszedł woźny z wiadrem i mopem.
Przesunął krzesło i lekko uniósł torbę, żeby móc pod nią posprzątać.
Zniknął z pola widzenia kamery na kilka sekund.
„Chciałbym też zobaczyć nagrania z kamer na korytarzu” – powiedział pułkownik funkcjonariuszom.
„Potrzebujemy pełnej sekwencji”.
Carmen zbladła.
„Mówi pan, że kłamię?”
„Mówię, że sprawdzam fakty” – odpowiedział Javier.
Miguel García stał obok syna.
Gniew, który doprowadził go do tego momentu, ostygł, zmieniając się w coś ostrego i kontrolowanego.
Jeden z funkcjonariuszy przemówił.
Leave a Comment