Rebecca siedziała w samochodzie, trzęsąc się. Zadzwonił jej telefon.
„Pani Dolan, tu zastępca marszałka Andrea Cross. Mamy nagranie wideo z pani napaści. Ofiara jest na utrzymaniu federalnego oficera wojskowego. Napaść została zarejestrowana na nagraniu transmitowanym przez granice stanowe. Proszę zgłosić się do budynku federalnego w Raleigh do jutra do godziny 9:00”.
Rebecca siedziała jak sparaliżowana. Próbowała dodzwonić się do Chestera, ale nie odbierał.
Chester siedział w swoim biurze, wpatrując się w mapę z siedemnastoma znacznikami. Dwa z nich były już oznaczone czerwonymi krzyżykami. To nie mógł być Victor. Mężczyzna miał niepodważalne alibi w bazie wojskowej. Ale Chester wiedział.
Zadzwonił jego telefon. Zastrzeżony numer.
„Szeryfie Dolanie. Mam informacje o zaginionych członkach twojej rodziny. Twój bratanek Cody jest w piwnicy na starej farmie Hendersonów w Wirginii. Twój szwagier Ryan jedzie do obozu drwali w Kolorado. Jeśli się pospieszysz, możesz coś znaleźć”.
„Słuchaj, ty sukinsynu…”
„Najpierw sprawdź farmę Hendersonów. Cody ma zapasy na jakieś dziesięć dni”.
Chester wpatrywał się w telefon. Zadzwonił do dwóch zastępców i pojechał do Wirginii. Znaleźli piwnicę. Rozcięcie drzwi zajęło godzinę. Cody wytoczył się przerażony, mamrocząc coś o zamaskowanych mężczyznach.
Ktokolwiek porwał Cody’ego, był profesjonalistą. Takim, jakiego wyszkolił Victor.
Chester wyszukał historię służby Victora. Dwadzieścia trzy lata. Niekonwencjonalne metody walki. Zaawansowane działania bojowe.
„Jezu Chryste” – wyszeptał Chester. Victor miał dostęp do najlepiej wyszkolonych zabójców w kraju i właśnie dał im wszystkim powód, by się wykazali.
Do końca tygodnia zniknęło kolejnych pięciu Dolanów. Tyrone Hayes zniknął ze stacji benzynowej. Randall Gross i jego żona zniknęli z autostrady. Marcy Holly zniknęła z parkingu szpitalnego. Keitha Brancha znaleziono nagiego, przywiązanego opaską zaciskową do znaku drogowego z notatką: „Pomogłem pobić dziecko w Wigilię. Zapytajcie mnie o to”.
Siedem celów zaliczonych. Dziesięć do zrobienia.
Dolanowie panikowali. Chester zwołał nadzwyczajne spotkanie rodzinne.
„To sprawka Victora Suttona” – powiedział Chester beznamiętnie. „Wykorzystuje swoje wojskowe koneksje, żebyś zniknął. Udajemy się do mediów. Twierdzimy, że wykorzystuje zasoby do osobistych zemst”.
„A co z nagraniem?” – zapytała cicho Rebecca. „Ten, który nakręciłem. Jeśli pójdziemy do mediów, to nagranie wyjdzie na jaw i wszyscy pójdziemy do więzienia”.
„Mówimy, że to była samoobrona” – powiedział Chester. „Załóżmy, że Jake zaatakował pierwszy”.
„Nikt w to nie uwierzy” – powiedział Spencer.
„Będziemy się bronić” – powiedział Chester. „Dowiemy się, kogo Victor wykorzystuje i sprawimy, że przestaną”.
Nie zdawali sobie sprawy, że są już obserwowani. Na dachu trzy domy dalej leżało dwoje uczniów Victora z mikrofonami kierunkowymi.
Tej nocy, gdy Dolanowie wychodzili z domu Wayne’a, zniknęło kolejnych dwoje. Arnold Ross dostał strzałką w szyję. Dziewczyna Spencera, Virginia, znalazła postać na tylnym siedzeniu.
„Jedź tam, gdzie ci wskażę, albo wpakuję ci kulę w kręgosłup tutaj”.
Virginia pojechała do początku szlaku w Zachodniej Wirginii. „Idź tym szlakiem. Jeśli dotrzesz do stacji straży leśnej do świtu, będziesz mógł przeżyć”.
Straciła trzy palce u stóp z powodu odmrożenia. Nikomu nie powiedziała, co się naprawdę stało.
Dziewięć celów zaliczonych. Zostało osiem.
Rozdział 5: Śledztwo
Victor siedział w swoim biurze w Fort Bragg. Każda operacja przebiegła bez zarzutu.
Jego telefon zawibrował.
Szeryf skontaktował się z lokalnym FBI. Twierdzi, że zasoby wojskowe są nadużywane. Spodziewaj się śledztwa.
Victor uśmiechnął się chłodno. Sięgnął po telefon stacjonarny i zadzwonił do dowódcy bazy, generała Raymonda Crossa.
„Proszę pana, muszę pana poinformować o rozwijającej się sytuacji dotyczącej mojej rodziny”.
Dziesięć minut później Victor siedział naprzeciwko generała Crossa, mając teczkę między sobą. Nagranie wideo. Dokumentację. Wszystko.
„Jezu, Victorze” – powiedział generał Cross. „Igrasz z ogniem”.
„Tak jest”.
Leave a Comment