Teraz, stojąc w małej, zamkniętej szafce na zapasy na końcu korytarza, Jenkins hiperwentylowała.
„Mogę za to stracić prawo jazdy” – wydyszała, przyciskając plecy do półki z workami z solą fizjologiczną. „Mogę trafić do więzienia za naruszenie ustawy HIPAA. Ale nie mogę pozwolić im jej zabić”.
„Zabić ją?” Wpatrywałam się w nią. „Pielęgniarko, moja siostra ma tętniaka mózgu. Lekarz powiedział…”
„Lekarz kłamie” – przerwała Jenkins, a jej oczy płonęły. „Dr Carlson kłamie. Pani siostra nie ma śmierci mózgowej, pani Reynolds. Jest w śpiączce farmakologicznej, którą pogłębiają za każdym razem, gdy pani wychodzi z pokoju”.
Świat zadrżał. „Co?”
„Jestem jej główną pielęgniarką od trzech zmian” – powiedziała Jenkins, wyciągając telefon drżącymi rękami. „Zauważyłam jej odruchy. Pacjenci ze śmiercią mózgową nie krztuszą się, gdy się ich odsysa. Nie cofają się przed bólem. Zrobiłam jej masaż mostka, kiedy Richard poszedł wczoraj do łazienki. Skrzywiła się. To nie jest trup”.
„Ale EEG…”
„Dr Carlson wykonała EEG zaraz po podaniu jej dużej dawki leków uspokajających” – syknęła Jenkins. „Proszę spojrzeć”.
Wcisnęła w moją stronę ekran telefonu. Na zdjęciu woreczka dożylnego.
„To wisiało wczoraj o 2:00 w nocy” – powiedziała. „To miała być kroplówka. Ale spójrz na etykietę, którą znalazłam w śmieciach. To koktajl. Propofol, midazolam i środek paraliżujący. Paraliżują ją, żeby nie mogła się ruszać, i podają jej środki uspokajające, żeby się nie obudziła”.
„Dlaczego?” – wyszeptałam, a kolana się pode mną ugięły. „Dlaczego Richard miałby to zrobić?”
„Słyszałam ich” – powiedziała Jenkins, a łzy popłynęły mi po policzkach. „Byłam na dyżurce pielęgniarskiej, a monitor w pokoju 304 był włączony, bo Diana jest narażona na upadek. Richard i Cassidy. Rozmawiali o locie na Kajmany. Rozmawiali o wypłacie z ubezpieczenia na życie w piątek”.
Oparłam się o metalową półkę, a żółć podchodziła mi do gardła.
Diana miała polisę na trzy miliony dolarów. Dom był wart dwa. Plotki głosiły, że firma inwestycyjna Richarda ma kłopoty, ale nigdy nie zwracałam uwagi na strony biznesowe.
Moja siostra nie umierała. Została zamordowana dla złotego spadochronu.
„Musimy wezwać policję” – powiedziałam, sięgając do drzwi.
„Nie!” – Jenkins mnie powstrzymał. „Dr Carlson podpisał karty. Richard ma papiery. Jeśli zadzwonisz teraz na policję, powiedzą, że jestem szaloną pielęgniarką, a ty jesteś pogrążoną w żałobie siostrą, która zaprzecza. Wyrzucą nas, a Richard odłączy od aparatury, zanim policja zdąży spisać zeznania”.
„Co wtedy zrobimy?” – zapytałam, patrząc na tę odważną, przerażoną młodą kobietę.
Leave a Comment