Claire szukała kluczyków, a ręce trzęsły jej się tak bardzo, że je upuściła.
Brzdęk.
„Jest!”
Strażnik wypadł zza nich z wyciągniętą bronią.
„Stój!”
Claire zgarnęła kluczyki i wrzuciła Lily na tylne siedzenie. Nie zadała sobie trudu, żeby ją zapiąć. Wskoczyła na fotel kierowcy akurat w chwili, gdy kula roztrzaskała tylną szybę.
TRZASK.
Lily krzyknęła.
Claire wcisnęła gaz do dechy i wcisnęła gaz do dechy. SUV zapiszczał, opony dymiły, gdy wyjeżdżał z zaułka.
Czarny sedan z piskiem opon wyjechał zza rogu, blokując wyjazd. Ludzie Sterlinga.
Claire nie hamowała. Zacisnęła zęby i wycelowała w lukę między sedanem a śmietnikiem.
ZGRZYSK-CHRUP.
Metal trzeszczał o metal. Lusterka boczne latały. Ale SUV przebił się.
Claire włączyła się do ruchu w centrum miasta, omijając taksówki i autobusy. Spojrzała w lusterko wsteczne. Czarny sedan podążał za nią, lawirując między samochodami, zmniejszając dystans.
„Mamo, czy gonią nas źli ludzie?” – jęknęła Lily z podłogi tylnego siedzenia.
„Tak, kochanie” – powiedziała Claire, wpatrując się w drogę. „Ale nas nie złapią”.
Spojrzała na telefon. Brak zasięgu. Zagłuszali jej sygnał. A może Sterling miał znajomych w firmie telefonicznej.
Nie mogła iść do domku letniskowego. To było trzy godziny drogi. Złapaliby ją na autostradzie.
Nie mogła iść na komisariat. Sterling był właścicielem połowy rady miejskiej. Kto wiedział, którzy policjanci są na jego liście płac?
Potrzebowała miejsca z ludźmi. Miejsca ze świadkami. Miejsca z Wi-Fi, które Sterling…
Nie mogła się opanować.
Zobaczyła przed sobą neon. Cyber Café & Gaming Lounge.
To było zatłoczone, brudne miejsce popularne wśród nastolatków. Było idealne.
Claire gwałtownie przecięła trzy pasy ruchu, blokując autobus i gwałtownie zahamowała przed kawiarnią.
„Wynocha, Lily! Natychmiast!”
Złapała torebkę i pudełko na lunch (które wcześniej wyjęła z bagażnika). Wbiegli do środka.
W kawiarni panował półmrok, unosił się zapach napojów energetycznych i nieświeżego popcornu. Dziesiątki dzieciaków siedziało w boksach, a ich twarze oświetlała niebieska poświata monitorów.
Claire podeszła do najbliższego włączonego komputera. Rzuciła dwudziestodolarowym banknotem w oszołomionego nastolatka.
„Potrzebuję tego komputera” – wydyszała. „Nagły wypadek”.
Leave a Comment