Elena mu uwierzyła.
Traktował ją tak, jakby była kimś ważnym, a nie tylko zapisem w księgach rachunkowych.
Osiemnaście miesięcy później wzięli ślub.
Elena nigdy nie ujawniła swojego prawdziwego majątku.
Ich „dom na start” został kupiony przez firmę-ficzer, którą prowadziła, a Ryan zaciągnął kredyt hipoteczny, żeby mógł czuć się jak żywiciel rodziny.
Kiedy jego firma wpadła w kłopoty, Elena dyskretnie wpompowała w nią pieniądze za pośrednictwem „prywatnego pożyczkodawcy”, żeby ją ustabilizować – fundusze, które Ryan z dumą uważał za efekt własnego geniuszu.
Iluzja działała przez jakiś czas.
Leave a Comment