„Powiedziałem: sprzątaj, Sarah” – zadrwił, patrząc na nią z mieszaniną znudzenia i okrucieństwa. „Nie rozrzucaj brudu. Chcesz obiad? Zasłużysz na niego. Nie trafisz w żadne miejsce, a nie zjesz”.
Sara stała tam, trzymając w dłoniach zimny napój, a łzy płynęły jej po twarzy. Spojrzała na podłogę, a potem na szczotkę do szorowania leżącą na stoliku kawowym. Zaczęła się pochylać, a ciążowy brzuch sprawiał, że ruch ten był niezręczny i bolesny.
W tym momencie świat zatrzymał się dla Franka Vance’a.
Emerytowany dziadek zniknął. Człowiek, który lubił ogrodnictwo i krzyżówki, przestał istnieć. Na jego miejscu stanął starszy sierżant Vance, człowiek, który miał doświadczenie
Potrzebowałem trzech pokoleń zwiadowców Marines, by zabijać bez wahania.
Nie biegłem. Bieganie to panika. Poruszałem się z przerażającą nieuchronnością.
Minąłem Sarę. Nie spojrzałem na nią. Mój wzrok był utkwiony w celu.
Dotarłem do centrum rozrywki. Jednym szybkim ruchem chwyciłem kabel zasilający PlayStation.
TRZASK.
Wyrwałem go z gniazdka. Plastikowa obudowa pękła. Ekran telewizora zgasł. Strzelanina ucichła.
W pokoju zapadła cisza.
Leave a Comment