Leżałam w szpitalnym łóżku, trzymając się za spuchnięty brzuch, gdy ona wpadła do pokoju – kochanka mojego męża, z nienawiścią płonącą w oczach.

Leżałam w szpitalnym łóżku, trzymając się za spuchnięty brzuch, gdy ona wpadła do pokoju – kochanka mojego męża, z nienawiścią płonącą w oczach.

Serce waliło mi tak mocno, że aż ściskało mnie w żołądku.

„Eric cię okłamał.

To nie moja wina”.

Jego oczy zrobiły się dzikie.

„Nie.

Oszukałaś go”.

Pchnął mnie.

To nie było kinowe, dramatyczne pchnięcie.

Było gorzej – szybko, gwałtownie, prawdziwie.

Moje plecy uderzyły o podwyższone łóżko, a ostry ból rozdarł mi żołądek i jęknęłam.

Zacisnęłam dłoń na żołądku, gdy poczułam kolejny skurcz, gorętszy, głębszy.

„Przestań!” – krzyknęłam.

Vanessa zamarła na pół sekundy, ale było już za późno.

Monitory zaczęły piszczeć szybciej.

Panika zalała mi pierś.

back to top