Ale w głębi duszy już wiedziała.
**Postacie w śniegu**
Wiatr uderzył ją jak ściana, gdy wysiadała.
Śnieg sypał tak gęsto na drogę, że uderzał ją niczym piasek w twarz.
Claire z trudem doczołgała się do SUV-a.
„Halo?” zawołała.
Nie było odpowiedzi.
Zajrzała przez otwarte drzwi.
Fotel kierowcy był pusty.
Ale na tylnym siedzeniu zobaczyła dwie małe postacie, zwinięte pod kocem.
Dzieci.
Bliźniaczki, może sześcio- lub siedmioletnie.
Miały blade twarze.
Usta lekko sine.
„Hej!” powiedziała Claire natarczywie, dotykając jednej z nich.
Oczy dziewczynki powoli się otworzyły.
„Tato…” wyszeptała słabo.
Żołądek Claire ścisnął się.
Leave a Comment