Mężczyzna zaśmiał się cicho.
„Nie musisz się chować” – powiedział.
„Chcę tylko porozmawiać”.
Ścisnął mi się żołądek.
Nie zapytał: „Czy ktoś jest chory?”
Ocenił sytuację.
Trzymając telefon blisko podłogi, szepnęłam do Milesa: „Rozmawiam.
Jest tuż przed naszym boksem”.
Głos Milesa odezwał się ostry jak brzytwa.
„Nie odbieraj.
Jeśli czujesz się w niebezpieczeństwie, zadzwoń pod 911.
Jestem trzydzieści sekund stąd”.
Buty mężczyzny przysunęły się bliżej.
Leave a Comment