Znałem jego akta. Wiedziałem, że jego średnia ocen wynosi 2,3. Wiedziałem, że jest obecnie na okresie próbnym. Wiedziałem, że tylko w tym semestrze miał trzy kary za nękanie – znęcanie się nad młodszymi uczniami, wandalizm, zastraszanie.
Myśleli, że jest geniuszem ze stypendium za osiągnięcia. Nie znali prawdy.
Nie było stypendium za osiągnięcia. Szkoła St. Jude’s nie przyznawała stypendiów za osiągnięcia uczniom ze średnią ocen dostateczną.
Opłaciłam jego czesne.
Co roku wystawiałam czek na 50 000 dolarów na czesne, plus kolejne 200 000 dolarów w anonimowych „darowiznach na fundusz powierniczy”, żeby rada szkoły go nie wyrzuciła.
Zrobiłam to, bo Sarah była spłukana. Zrobiłam to, bo chciałam, żeby mój siostrzeniec miał szansę. Zrobiłam to, bo mimo wszystko wciąż chciałam być dobrą ciocią.
Spojrzałam na telefon. Na ekranie pojawiło się powiadomienie. Było od pani Higgins, wicedyrektor szkoły St. Jude’s.
Raport ze zdarzenia: Leo Vance. Kolejny pierwszoroczniak w szpitalu. Złamany nos. Świadkowie potwierdzają niesprowokowaną napaść. Rada domaga się podjęcia działań. Czy mamy go wydalić?
Mój kciuk zawisł nad ekranem. Spojrzałam na mamę, promieniejącą dumą. Spojrzałam na Sarę, liczącą swoje przyszłe pieniądze. Spojrzałem na Leo, tyrana, który miał odziedziczyć miliony.
„Prowadzę tę szkołę
„l” – powtórzył Leo, puszczając do mnie oko.
Położyłam telefon ekranem do dołu na stole.
Część 2: Przemoc Roszczeniowa
Leave a Comment